Archiwa kategorii: Gilby Clarke

Rock Star Supernova

Czasem bywa tak, że uznani muzycy odrobinę się nudzą i wymyślają grupę określaną przez media jako supergrupa. Jeśli są to muzycy, którzy w swoich rodzimych zespołach odgrywają pierwszoplanowe role to niewykluczone, że grupa odniesie mniejszy bądź większy sukces. Jednak czasem nowo powstały zespół nie do końca ma pomysł na siebie., a muzycy wchodzący w jego skład nie należą do pierwszoplanowych twórczo postaci w swoich zespołach. Tak właśnie przedstawia się sytuacja trzech muzyków, o których mowa będzie w dzisiejszej notce.
„Sierota” po Guns n’ Roses – Gilby Clarke, Tommy Lee znany z Motley Crue oraz Jason Newsted , były członek Metallicy postanowili pograć razem i zatrząść sceną muzyczną. Tyle tylko, że żaden z nich nie czuł się na tyle dobrze, żeby objąć stanowisko wokalisty, w związku z czym sięgnięto po formułę, która sprawdziła się wcześniej w telewizji w przypadku szukania nowego wokalisty grupy INXS. Zespół postanowił wziąć udział w programie stacji CBS – Rock Star Supernova. Celem programu miało być wyłonienie z 15 mniej lub bardziej znanych postaci sceny muzycznej frontmana nowej formacji.
W ciągu 11 tygodni odpadło 14 z 15 kandydatów. Czy słusznie? Opinie mogą być podzielone, więc warto posłuchać muzyków w kolejności, w jakiej stracili swoje szanse.

Matt Hoffer – Planet Earth
Chris Pierson – Roxanne
Jenny Galt – How You Remind Me
Phil Ritchie featuring Jason Newstead – White Rabbit
Dana Andrews – Born to be Wild
Josh Logan – No Rain
Jill Gioia – Piece Of My Heart
Zayra Alvarez – Everybody Hurts
Patrice Pike – Somebody To Love
Ryan Star – Enjoy The Silence
Storm Large – Cryin
Magni Asgeirsson – Hush
Toby Rand – Knockin\’ On Heaven\’s Door
Dilana Robichaux – Lithium

Ostatecznie zwyciężcą programu został Kanadyjczyk Lukas Rossi, którego autorska piosenka Headspin ukazać się miała później na debiutanckiej płycie zespołu.

Zanim jednak do tego doszło zarówno Lukas Rossi, Toby Rand, jak i Magni Asgeirsson mieli okazję zaprezentować się w autorskim materiale grupy, która w wyniku procesu wytoczonego im przez mało znany zespół o nazwie Supernova musiała zmienić nazwę na Rock Star Supernova.
Zobaczmy te występy:
Supernova with Toby – Be Yourself and Five Other Cliches
Supernova – Its All Love
Supernova with Magni – It\’s All Love

Po ciężkich bojach o wokalistę grupa zaczęła pracę nad debiutanckim albumem, który ukazał się 21 listopada 2006 roku, zaledwie w kilka miesięcy po wybraniu Lukasa na frontmena zespołu. Płyta, która zyskała platynę w Kanadzie zebrała kiepskie recenzje, gdyż recenzenci spodziewali się więcej po tak gwiazdorskim zespole.

Na albumie znalazło się 11 utworów, jednak, co ciekawe żaden z nich nie był stworzony przez wszystkich członków zespołu. Mało tego, większość z nich stworzyli członkowie zespołu z ekipą, która nagrywała płytę.

Posłuchajmy :

Wkrótce po nagraniu płyty zespół ruszył w trasę koncertową. Niestety i tu spotkała grupe przykra niespodzianka, bo kontuzjowanego Jasona Newsteda musiał zastąpić Johnny Colt z formacji Black Crowes.
W styczniu 2007 roku na bazie sukcesu RSS Gilby Clarke wydał płytę pod tytułem Gilby Clarke, która zawierała jego największe hity i wzbogacona została o utwór Clarke’a „Black” nagrany ponownie z udziałem Dilany Robichaux.
W tym samym roku działalność Rock Star Supernovej stanęła pod znakiem zapytania. Członkowie zespołu zaczęli pracować na własną rękę, wskutek czego w kwietniu 2008 roku Lukas Rossi ogłosił odejście z zepołu, mimo iż wcześniej zapowiadał powrót z grupą pod inną nazwą. Sprzeczne komunikaty odnośnie przyszłości wydawali także inni członkowie zespołu, między innymi Gilby Clarke, dla którego nie było jasne, czy zespół wciąż jeszcze istnieje i czy sam zamierza nadal w nim grać.

Ostatecznie grupa reaktywowała się na telewizyjną serię Battleground Earth w maju 2008 roku, ednak od tego czasu każdy z muzyków działa na własną rękę, choć formalnie zespół nie został rozwiązany.

Warto przypomnieć sobie chwilę największej chwały zespołu:
platynowa płyta dla zespołu za sprzedaż płyty w Kanadzie

RSS wydali cztery single. Były to : „It’s all love”, „Be yourself ( and 5 other cliches) , „Headspin” oraz „Can’t bring myself to this fuse”.


Adler’s Appetite

1996 – Steven Adler łączy siły z Gilbym Clarke i Stefanem Adiką. Pod szyldem Freaks in the room grupa daje kilka koncertów grając covery. Zespół wkrótce przestaje istnieć,  gdyż Gilby i Steven nie potrafią się porozumieć.

1998 – Adler dołącza na krótko do grupy Bulletboys, jednym z  jej członków jest późniejszy gitarzysta GN’R DJ Ashba.

marzec 2003 – Keri Kelli, gitarzysta, grający wcześniej między innymi w grupie Slash’s Snakepit, powołuje do życia grupę Suki Jones. Wokalistą zostaje znany z formacji Ratt Jizzy Pearl, basistą Robbie Crane z tej samej grupy. Skład uzupełniają: Brent Muscat związany z grupą Faster Pussycat oraz, dobrze nam znany, Steven Adler.  Już na początku marca dochodzi do spotkania dwóch                ex Gunnersów. „Winna” temu wydarzeniu jest grupa Camp Freddy. Tak, czy inaczej, pierwsze spotkanie po latach Slasha i Stevena miało już wkrótce zaowocować. Ale nie uprzedzajmy faktów… 🙂

Zespół ogłosił trasę, podczas której planował grać utwory Guns N’ Roses, Thin Lizzy, Aerosmith, Led Zeppelin, Queen , czy AC/DC.

Debiut Suki Jones odbył się 22 marca w Las Vegas. Wydarzenie spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem fanów, ale i mediów, gdyż zostało opisane w Rolling Stone. Grupa zagrała:

01. Welcome to the Jungle
02. It’s so Easy
03. Mr. Brownstone
04. Sin City (AC/DC)
05. Nighttrain
06. My Michelle
07. Hollywood (THIN LIZZY)
08. Mama Kin
09. Knockin’ On Heavens’ Door
10. Rocket Queen
11. Paradise City

Zespół zdobywa popularność, Steven upublicznia tymczasowo swój adres mailowy. Oświadcza, że pojawi się gościnnie na jednym z koncertów trasy Poison/Vince Neil. Perkusista ma także pojawić się w Rolling Stone, a część  koncertów Suki Jones ma supportować syn Dee Snidera ( Twisted Sister). Kariera zespołu nabiera tempa. W maju, ze względu na zobowiązania koncertowe Brenta Muscata w jego rodzimym zespole do grupy dołącza tymczasowo Eric Turner ( Warrant). W kontekście tej zmiany mówiło się także o Michaelu Thomasie (Beautiful Creatures).

 

Po trzech miesiącach działalności Suki Jones; pod wpływem sugestii fanów, którzy nie zawsze orientowali się, kto właściwie gra w zespole; zmienia nazwę na Adler’s Appetite. Nowa nazwa ma ukazywać fanom Gn’R, kto jest centralną postacią formacji, a także, jaką muzykę usłyszą na koncertach. Nie da się bowiem ukryć, że większość materiału, cieszącą się zresztą największym zainteresowaniem; zważywszy na tamten czas; stanowiły piosenki Gunsów nagrane z udziałem Stevena Adlera.

Zespół traktował wiele rzeczy na luzie. W relacji z jednego z koncertów trasy Faster Pussycat, Pretty Boyd Floyd i Enuff Z’Nuff możemy przeczytać, że na scenę poproszono jednego z fanów, żeby zaśpiewał, na scenie pojawił się także Chip Z’Nuff i perkusista Faster Pussycat. Nie zabrakło odniesienia do Gunsów, bowiem powracający do zespołu Brent Muscat miał na głowie atrybut kojarzony z Bucketheadem. Pod koniec lipca 2003 Jizzy Pearl na krótko opuścił grupę, jego stanowisko zajął Sean Crosby z coverbandu Ac/dc Back in Black. Grupa poinformowała także, że wkrótce ruszy w trasę poza USA.

We wrześniu w Key Clubie doszło do wydarzenia, które poruszyło wielu fanów Gunsów. Po raz pierwszy od pamiętnego Farm Aid z 1990 roku na jednej scenie pojawili się Izzy, Slash i Steve. Muzycy razem z resztą Adler’s Appetite zagrali

 

oraz nieśmiertelne Paradise City. O tym, jak wielkie to było wydarzenie z punktu widzenia nie tylko Stevena, ale także milionów fanów Gn’R na całym świecie nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Sam Steven, komentując później to wydarzenie, komplementował swój zespół, ale jednocześnie przyznał, że gdy grał te utwory ze swoimi braćmi z Gn’R miał wrażenie, jakby stawały się one prawdziwsze. Był bardzo zadowolony, mimo, że mniej więcej w tym samym czasie okazało się, że na „jego” miejscu w powołanym do istnienia przez Slasha zespole Velvet Revolver będzie grał znienawidzony; wtedy jeszcze; przez Stevena Matt Sorum. Mimo to „Popcorn” potrafił życzyć Velvetom powodzenia i wyrazić nadzieję, że nagrają bardzo dobry album.

W grudniu 2003 roku gitarzysta Adler’s Appetite Keri Kelli poinformował prasę, że ze względu na zobowiązania koncertowo – twórcze opuszcza L.A. Guns i zamierza całą swoją energię poświęcić na europejska trasę  oraz nagrywanie płyty z Adler’s Apepetite. Trasa zespołu miała obejmować Anglię, Włochy, Holandię i Hiszpanię, a podczas nagrywania debiutanckiej płyty grupę miał wspomóc Izzy Stradlin.

W lutym 2004  grupa została zmuszona do odwołania części koncertów, gdyż promotor nie dotrzymał warunków umowy z zespołem odnośnie transportu. Steven zaczął pracować z Izzym Stradlinem, początkowo nad piosenkami na album Izzy’ego; później wspomniano także, że były gitarzysta Gunsów wspomoże Adler’s Appetite w pracy nad nową płytą, której ukończenie planowano na koniec roku 2004/początek 2005. Efektem współpracy byłych muzyków Gn’R był cover „Do you love me”  i jeden oryginalny kawałek nagrany, podobnie jak cover, z udziałem basisty Izzy’ego JT Longorii. Współpraca między ex Gunsami układała się na tyle dobrze, że planowano nagrać jeszcze dodatkowo 5 utworów.

Tymczasem w  zespole doszło do zmian personalnych,Keri Kelli postanowił wziąć udział w trasie Vince Neila. Zastąpił go były gitarzysta grupy Ashba Michael Thomas. Zapowiedziano jednocześnie, że Kelli pojawi się na płycie i na późniejszej trasie. Jak wiadomo, jeśli chodzi o płytę wszystko się nieco przedłużyło. W listopadzie 2004 roku Adlersi zdecydowali, że w lutym 2005 pojawi się epka z 6 utworami, a dopiero latem 2005 pełna płyta. Na epce miały się znaleźć Suicide, 99 , ballada Empty , Little dancer oraz dwa covery:  „Obscured” grupy Hanoi Rocks i Draw the line grupy Aerosmith. Ostatecznie : „Obscured” zostało zamienione na Hollywood formacji Thin Lizzy.

Sam Steven twierdził, że podejmując się nagrania materiału po tak długim czasie od stworzenia ostatniej piosenki był przerażony, ale jednocześnie zadowolony z rezultatu.

Po wydaniu debiutanckiego materiału okazało się, że zespół opuści, mające inne plany dotyczące swojej kariery, wokalista Jizzy Pearl,  zastąpić go miał Joe Leste z Bang Tango. Ostatecznie jednak nowym wokalistą Adler’s Appetite został Sheldon Tarsha. Pearl wspomniał później, że na jednym z koncertów został zaczepiony przez „Popcorna”, który był święcie przekonany, że Jizzy spał z jego żoną. Koronnym dowodem miało być odwiedzanie przez żonę Adlera strony internetowej Jizzy’ego… Nie da się ukryć, że Stevena nawiedziły wtedy „demony przeszłości”, co zresztą zaowocowało innymi dziwnymi zachowaniami.

Jeszcze w kwietniu 2005 roku Keri Kelli wspominał o 20 kawałkach nagranych przez Adler’s Appetite, z których zespół miał wybrać te najlepsze na płytę. Nieco później gitarzysta został zastąpiony przez Craiga Bradforda. W sierpniu tego samego roku Tracii Guns i Adler’s Appetite pod szyldem Guns n’ Roses Revisited mieli grać koncerty w Azji. Nie doszło do tego ze względu na sprzeciw Axla.
Ogłoszono więc trasę po Argentynie, przy okazji doszło do zmiany składu zespołu. Adler’s Appetite mieli tworzyć teraz: Sheldon Tarsha, Michael Thomas, JT Longoria, Chip Z’nuff i Steven Adler. Po argentyńskiej trasie zapowiedziano, że wkrótce ukaże się debiutancka płyta zespołu, który ostatecznie tworzyć mieli Adler,Tarsha, Crane i Kelli. Pod koniec roku doszło jednak do niespodziewanego zwrotu akcji. Steven zdecydował, że wyrzuca z zespołu Kelliego, Pearla i Crane’a. Byli członkowie zespołu wydali oświadczenie, że prawa do nazwy i wszystkiego, co z nią związane należą do wszystkich członków zespołu. Głos zabrał także Brent Muscat, którego zdaniem chciwi członkowie Adler’s Appetite za bardzo zapatrzyli się w Velvet Revolver, mimo, że jedynym związkiem z tamtym zespołem było to, że Adler’s Appetite także mieli w składzie ex perkusistę Gunsów, który „wciąż pokazuje dlaczego został wywalony z zespołu”.

Jak się okazało nowa ekipa także nie wytrzymała ze Stevenem zbyt długo.Demony przeszłości wróciły na dobre. Nie przeszkodziło to jednak perkusiście Gunsów zebrać w czasie trasy pod swoim szyldem  włoskiego coverbandu Gunsów,który grał z nim w miejsce wyrzuconych podczas trasy członków Adler’s Appetite. Nieco później podobny los spotkał zresztą grupę Faster Pussycat. W tak zwanym międzyczasie Adler starał się o wydanie dvd koncertowego z drugą wersją Road Crew, jednak ostatecznie do tego nie doszło.

Na jakiś czas słuch o zespole Stevena zaginął. Dopiero w 2007 na myspace zespołu ukazał się „nowy”, a właściwie stary utwór Sadder days nagrany jeszcze z Robbim Crane’m, Sheldonem Tarshą i Kerim Kellim. Mimo to, w składzie reaktywowanego Adler’s Appetite znaleźli się Chip Z’Nuff, Michael Thomas i Kristy Majors (z Pretty Boy Floyd). Zaproszono także Tarshę, ale wobec jego odmowy skład grupy uzupełnił Colby Veil z tribute bandu Gunsów Hollywood Roses.

Steven postanowił zrobić wokół zespołu trochę więcej szumu niż zazwyczaj, co zaowocowało zaproszeniem na koncert Adler’s Appetite muzyków, którzy nagrali Appetite for destruction.Okazją stały się obchody 20 rocznicy wydania płyty. W Key Clubie zjawili się Slash, Duff i Izzy oraz Gilby Clarke. Zabrakło natomiast Axla. Na scenie pojawili się Duff i Izzy, natomiast Slash komentował później sytuację w ten sposób:” Poszedłem tam, żeby powiedzieć cześć Stevenowi”. Gitarzysta dał wówczas do zrozumienia, że chociaż wspiera dążenia Stevena do wyjścia z nałogu, nie mógł brać udziału w czymś, co było reklamowane jako reunion Gunsów.

W 2008 Tracii i Adler ponownie zamierzali połączyć swoje siły, tym razem pod szyldem Guns of Destruction. Skład mieli uzupełniać Eric Dover i Chip Z’Nuff. Okazało się jednak, że Dover nie ma o powstaniu zespołu zielonego pojęcia, więc nietrudno przewidzieć, jak się zakończyła ta historia.

Adler’s Appetite koncertowali, ale, aż  do 2009, nie było mowy o nowej płycie, co poniekąd, spowodowane było także kolejnymi zmianami składu. W 2010 doszło do kolejnej zmiany.

Adler’s Appetite w 2010 :

wokalista Rick Stich ( związany z Adler’s Appetite od 2009, wcześniej w formacji Ladyjack)
Alex Grossi

oraz Adlersowi weterani:

Michael Thomas
Chip Z’Nuff

W 2010 grupa upubliczniła trzy nowe utwory zapowiadające nową płytę. Były to: towarzyszący wydanej przez Stevena książce „My Appetite for Destruction: Sex, and Drugs,  and Guns N’ Roses” singiel Alive oraz wydane jako prezent pod choinkę Stardog i Fading. Wszystkie trzy utwory miały znaleźć się na nowej płycie zespołu, a wcześniej na specjalnej epce European E.P., którą zespół wydał 3 lutego 2011. Wydawnictwo, którego nakład jest limitowany, sprzedawane było wyłącznie na koncertach. Prócz książki Steven,który stoczył w Celebrity Rehab zwycięską batalię z narkotykami, wydał także nieco wcześniej swoje pierwsze instruktażowe dvd.

Podczas trasy Alex Grosi został zastąpiony, rzekomo tymczasowo przez gitarzystę Robo z formacji Ladyjack. Wkrótce potem okazało się, że Grossi nie zamierza wracać do współpracy z Adlerem. Robo nie grał długo w zespole, bowiem po trasie zarówno gitarzysta, jak i  wokalista Rick Stich opuścili zespół wracając do Ladyjack. Robo został zastąpiony przez Lonny’ego Paula. Chip Z’Nuff ogłosił, że grupa podpisała kontrakt płytowy. Tuż po tym  ogłoszono, że Stone i Z’Nuff nie są już członkami Adler’s Appetite, grupa przestaje istnieć, a sam Steven zamierza stworzyć nowy zespół.

 

W 2012 ukazuje się ostatnie wydawnictwo zespołu. Jest to singiel Alive, na którym znajdziemy wydane w 2010 single + instrumentalną wersję utworu Alive.

 

 

 

 

 

 

 

Pora na trochę materiałów audiowizualnych pokazujących różne oblicza zespołu.


Gilby Clarke – Swag

3 lata po wydaniu 99 Live Gilby wydał wreszcie swój czwarty studyjny solowy album.
Zaprosił na niego wielu znakomitych gości: Teddy’ego Andreadisa, Traciiego Gunsa, Erica Singera, Dereka Sheriniana, czy Kyle’a Vincenta. A to jeszcze nie wszyscy, warto zapoznać się z całą listą. Swag stanowi kontynuację obranego wcześniej przez Clarke’a kierunku – w stronę rocka lat 70-tych,80-tych. Nie sposób nie zauważyć, że komponowanie melodyjnych, łatwych w odbiorze piosenek jest dla Gilby’ego wyjątkowo proste. Zresztą widać to było już chociażby na Pawnshop Guitars.
Jednak Swag wydaje się dziełem niemal równie dobrym.
Zaczynamy bowiem od przebojowego „Aliena”, poprzez nie mniej ciekawe „Under the gun”, czy „Crocodile Tears”. Potem tempo na chwilę „siada” w „Broken Down Car” , by Gilby mógł nas zaskoczyć w jednym z najlepszych kawałków na płycie, mianowicie w „Margaricie”. Ta ballada jest jednym z moich ulubionych utworów w całej twórczości Gilby’ego. Po „Margaricie” jak po spotkaniu z niektórymi kobietami ( i alkoholem) czujemy,ze jesteśmy nikim  ;), więc tytuł następnego kawałka „I’m nobody” nie zaskakuje.
Potem nadchodzi „Judgement Day”,  podczas którego mamy „bać się psów” 😉
I wreszcie na  koniec  przebojowe „Heart of chrome” okraszone dawką  „Warm  Country Sun”.
Jednak Gilby nie tylko  komponuje, ale i edukuje muzycznie, zwracając uwagę na  artystów znaczących  wiele w historii muzyki. Oprócz oczywistych nawiązań do  jego ulubionych The Beatles, czy Rolling Stones na Swag znajdziemy także cover piosenki Davida Bowiego „Diamond Dogs”.

 

 


Gilby Clarke – Col. Parker

W roku 2000 Gilby „zmęczony ” karierą solową zaczepił się na chwilę w grającej  w Baked Potato grupie Blues Mafia, czerpiącej obficie z dorobku Muddy’ego Watersa. Grupa istniała krótko, reaktywowała się na moment w roku 2004.Krótko po rozwiązaniu Blues Mafii  były gitarzysta Gunsów nawiązał współpracę ze współwłaścicielem  Cat Clubu, perkusistą Slim Jimem Phantomem i dołączył do grupy Starfuckers, która grywała tam przez jakiś czas w czwartki. Prócz Gilby’ego i Slima członkami grupy byli także basista  Muddy Stardust oraz, znani nam skądinąd,  Tracii Guns i Teddy Andreadis. Przy okazji  koncertów grupy Starfuckers warto wspomnieć, że  22 czerwca 2000 roku  do Cat Clubu zawitał nie kto inny, jak nie widziany od 7 lat Axl Rose,który wspólnie z  Gilbym wystąpił w dwóch coverach piosenek Rolling Stones. Były to „Wild Horses” „Dead Flowers”. Według relacji samego Gilby’ego  Axl był w bardzo dobrym nastroju i świetnie się im rozmawiało.
Grupa Starfuckers w różnych konfiguracjach osobowych istnieje  w zasadzie do dziś, Gilby grywa z nią od czasu do czasu.
Bez  Tracii’ego Gunsa , ale wciąż w Cat Clubie, grupa  muzyków  tworzących  Starfuckers przekształciła się w kolejny coverband  noszący tym razem nazwę  Col . Parker.

 

Coś, co narodziło się  jako zespół  czterech spełnionych muzyków, chcących dobrze się bawić zaczęło wkrótce  interesować  wielu uznanych muzyków. Na koncertach coverbandu Col. Parker bywały takie sławy jak Jimmy Page, Jeff Beck, czy Brian May.
Zespół  grywał covery Stonesów, grupy Faces i wielu innych zespołów zakorzenionych w rocku lat 60 i 70. Zresztą  wystarczy przypomnieć sobie muzyczne fascynacje Gilby’ego.


Zainteresowanie zespołem ze strony fanów nie mogło nie przyciągnąć zainteresowania mediów, stąd też pomysł na płytę inspirowaną coverami ulubionych zespołów.
Wytwórnia poszła im na rękę i pozwoliła nagrać taką płytę, jaką sobie życzyli, stawiając jedynie warunek, by byli dumni z nagrań w przyszłości.
Gilby Clarke mówił : „Z moim materiałem solowym byłem często zapraszany do radiostacji,w których grano klasycznego rocka,coś takiego chciałem też nagrać na płycie Col. Parkera”.

Czy się udało?
Płyta pod prostym tytułem Rock n’ roll music ukazała się 23 października 2001 roku i zawierała  12 utworów utrzymanych w stylistyce rocka lat siedemdziesiątych. Pamiętając o korzeniach zespołu  warto  było zamieścić na niej dwa covery. Trzeba przyznać, że ich wybór był doskonały. Klasyczne, joplinowskie „Mercedes Benz” ,nagrane zresztą już wcześniej przez Gilby’ego na płycie Rubber oraz Pills inspirowane wersją New York Dolls.

Kilka lat po wydaniu płyty Slim pytany o przyszłość zespołu odpowiedział,że chętnie zagrałby z nimi jeszcze i nagrał kolejną płytę, jednak  na dziś  Col. Parker nie istnieje, a Gilby kontynuuje karierę solową.


Gilby Clarke – 99 Live


Płytkę 99 Live nagrano na żywo w Hollywood podczas trasy promującej płytę Rubber. Podczas trasy Gilby’ego wspierali Eric Singer ( Kiss), Tracii Guns i Stefan Adika.
Zestaw, który zaproponował nam Gilby składa się z 8 utworów.
Są to:
1.„Wasn’t yesterday great”  (z Hangover>
2. „Monkey chow”  <cover Slash’s Snakepit>
3. „Black” <z Pawnshop Guitars>
4. „Kilroy was there” < z Rubber>
5. „Motorcycle cowboys” <grupy Kill for Thrills>
6. „Good enough for rock n’ roll” < z Hangover>
7. „Cure me …or kill me…”< z Pawn shop guitars>
8. „Tijuana Jail” <z Pawn shop guitars>

Piosenek niewiele,ale dobór utworów  interesujący, pokazujący w pigułce ważniejsze dokonania Gilby’ego. Można  naprawdę odczuć atmosferę koncertu. Na szczególną uwagę zasługuje ponad dziesięciominutowa wersja „Tijuana Jail”, która zawiera w sobie niespodziankę dla fanów GN’R. Jaką? Najlepiej przekonać się o tym samemu.